twoja-f

twoja-f

wtorek, 23 grudnia 2014

Świąteczne lajkowanie

                Istnieje powiedzenie branżowe, a nawet strona na facebooku, która głosi, że kryzysy w social media wybuchają w weekendy. Mając na uwadze nadchodzący czas, trzeba przyznać, że prawdopodobnie począwszy od wigilii skończywszy na drugim dniu Świąt Bożego Narodzenia czeka nas jeden wielki kryzys, nie tylko w social mediach, ale także w gospodarce. Ten czas dla wielu może być zabójczy.
                Ale czy rzeczywiście? Czy tych świąt nie spędzimy, jako społeczeństwo na fejsie? Już nas zalewają zdjęcia choinek, potem zobaczymy zastawione stoły znajomych, wspólne zdjęcia świąteczne, a na końcu obejrzymy ich prezenty. Nawet te najbardziej intymne. I nie ma nic w tym dziwnego, bo to nie pierwsze święta, które spędzimy na facebooku i twitterze.
                Czego bowiem oczekiwać od spotkania rodzinnego w gronie, w którym spotykamy się raz do roku, a co więcej często za sobą nie przepadamy. W końcu nie trzeba siadać do komputera, żeby coś zalajkować. Wystarczy komórka, tablet i spod wigilijnego stołu: Lubię to! Nowe zdjęcie Basi z chłopakiem - oboje w czerwonych sweterkach w renifery.
                Firmy także mogą wykorzystać świąteczny czas do budowania swojej marki. Wystarczy mieć pomysł i dobrze go wykorzystać. Wszystkie chwyty dozwolone. Warto pamiętać, żeby nie wystawić się na śmieszność wstawiając na profil firmy nowe skarpety... od babci.
                Dlatego też, drodzy czytelnicy, w tym wyjątkowym czasie życzę Wam spełnienia marzeń i głowy pełnej pomysłów. Umiejętności wykorzystywania wszystkich sytuacji, nawet tych kryzysowych. Bo gdy mamy głowę pełną pomysłów, wszystko jest możliwe. Oczywiście życzę także samych sukcesów w Nowym, 2015 roku.
                A jak już będziecie przy wigilijnym stole na fejsie, to koniecznie zalajkujcie ten post! ;)

sobota, 29 listopada 2014

Doświadczenie też jest ważne.

Dziś być może mało merytorycznie, ale za to w opozycji do pewnego trendu. Obserwuje bowiem od dłuższego czasu w portalach internetowych i publikacjach drukowanych jedną retorykę dotyczących nowych przedsiębiorstw, a przede wszystkim inicjatyw innowacyjnych. Jest to kreowanie myślenia, że najlepsze nowe firmy tworzone są przez ludzi "młodych".

Nie wiem czemu redaktorzy poniższych tekstów wskazują, że jedynie ludzi młodzi mogą mieć dobry pomysł na funkcjonujący i dobrze prosperujący biznes? Oczywiście, być może ludzie "młodzi" mogą wykazać się lepszą znajomością nowych mediów i technologii, mogą lepiej podążać za trendami i być bardziej skorzy do podejmowania ryzyka i stawiania wszystkiego na jedną kartę.

W opozycji jednak powinniśmy postawić doświadczenie osób 40+. Znajomość rynku, oraz doświadczenie życiowe/ zawodowe to bezsprzeczne atuty osób dojrzałych. Mogą oni lepiej analizować sytuację firmy. A to realnie wpływa na biznesowe bezpieczeństwo firmy.

Sugerowanie, że tylko osoby młode są przedsiębiorcze jest krzywdzące i niesprawiedliwe. A kreowanie takiego obrazu wpływa na zniechęcenie osób dojrzałych do zakładania własnych firm. Jestem pewien, że własna działalność gospodarcza to jeden z najlepszych sposobów aktywizacji osób w najcięższej sytuacji zawodowej - czyli w grupie 50+.

sobota, 1 listopada 2014

Spółka jawna - kompendium.

Z pewnością nie jednego z Was zastanawia temat spółek. Pisałem już o spółce partnerskiej. Jak zapewne pamiętacie w niej może brać udział ktoś, kto wykonuje wolny zawód. A co z innymi typami spółek? Czym one się charakteryzują i którą spółkę wybrać. Dziś trochę o spółce jasnej.

Spółka ta uregulowana jest w Kodeksie spółek handlowych (przepisy art. 22-84). Spółka jawna, w odróżnieniu od spółki cywilnej posiada przymiot przedsiębiorcy i ma tzw. ułomną osobowość prawną. Oznacza to, że może być podmiotem praw i obowiązków wynikających z przepisów prawa. Jest osobnym bytem prawnym, może występować przed sądem (w postaci swoich pełnomocników) i brać udział w obrocie prawnym.

Aby założyć spółkę jawną wystarczy dowolny cel gospodarczy. Założyć ją mogą minimum dwie osoby fizyczne lub prawne. Aktem założycielskim jest umowa spółki zawarta na piśmie. Spółka jednak powstaje w momencie wpisania do rejestru sądowego, nie zaś w momencie podpisania umowy. Spółkę tę może reprezentować każdy wspólnik, a podział zysku jest równy (chyba, że umowa stanowi inaczej). Wszyscy wspólnicy odpowiadają za zobowiązania spółki równo (można wyłączyć w umowie). Majątek takiej spółki stanowi mienie wniesione lub nabyte w trakcie trwania spółki.

Spółka ta jest o tyle lepsza od spółki cywilnej, że posiada ułomną osobowość prawną, za czym idą liczne przywileje, o których wspomniałem powyżej.

czwartek, 16 października 2014

Reklama natywna - co to za twór?!

Ostatnio bardzo dużo było o finansowani działalności, postanowiłem więc oderwać się trochę od tego tematu i zainteresować Was innym, ciekawym zjawiskiem, które być może postanowicie wykorzystać w swojej działalności gospodarczej. Czy słyszeliście może już o Reklamie natywnej? Pewnie większość z Was nie. Temat jest jednak warty uwagi. Świadczą o tym, że stosują go chociażby takie firmy jak HBO, czy serwis natemat.pl. O sprawie napisał także Duży Format - traktując to zjawisko jak najbardziej poważnie.

O co w tym chodzi? Mówiąc najkrócej jest to nowa forma marketingu internetowego stosowanego w serwisach www (chociaż nie tylko - jest ona możliwa w książkach, gazetach, przestrzeni publicznej). Trzymając się jednak środowiska internetowego. Poniekąd ten mechanizm jest oparty na tzw. marketingu wirusowym i kontekstowym. Jednakże jest - można powiedzieć - ich znacznie ulepszoną hybrydą. Jest to umieszczanie reklam o wysokiej wartości merytorycznej, tak gdzie czytelnik/ klient nie spodziewa się tego. Co ważne reklama ta nie jest nachalna. Przede wszystkim jest wysoce merytoryczna - przez co nie powoduje frustracji u klienta.

Pamiętam czasy agresywnie wyskakujących wielkich reklam na stronach internetowych. Wy zapewne też - chociaż teraz już się o tego sposobu odchodzi. Reklama natywna właśnie jest tego przykładem. Reklamujemy swój produkt, ale tak, żeby klient nie odczuł naszej reklamy - a jednakże, tak żeby została w jego świadomości.

Zapytacie o przykłady? Nim może być serwis tematyczny na danej stronie internetowej. Przykładowo serwis o kawie, w którym będą publikowane tylko teksty  niniejszej dziedziny. Teksty merytoryczne, a jednocześnie reklamujące firmę kawową. Mechanizm niby prosty i skuteczny, ale wielu przedsiębiorców dystansuje się do niego, ponieważ wolą tradycyjną, siermiężną reklamę.

Mi jednak idea reklamy natywnej jak najbardziej się podoba i uważam ją za przyszłość marketingu, nie tylko internetowego. A Wy co na ten temat myślicie?

poniedziałek, 6 października 2014

Spółka partnerska. O co w niej chodzi?

Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki - głosi znane wszystkim powiedzenie. Ale ile jest w nim prawdy w szczególności jeśli chodzi o spółkę partnerską. Co to właściwie jest i czym się charakteryzuje? Są to pytania, na które postaram się odpowiedzieć w niniejszym poście.

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że spółka partnerska jest spółką osobową. Oznacza to, że jest oparta na - jak sama nazwa wskazuje - osobach, nie zaś ich kapitale. Chociaż wiadomo, że wszystko się łączy. Jednak przymiotnik wspólnika, a właściwie partnera tutaj będzie decydujący. Mówiąc jeszcze dokładniej, to jego indywidualne cechy będą określały, czy może wejść w spółkę partnerską. Rodzaj tego wspólnego przedsięwzięcia jest uregulowany w kodeksie spółek handlowych, a dokładniej w art. 86-101. Czym się różni spółka partnerska od cywilnej - oczywiście oprócz miejsca unormowania w systemie prawnym? Przede wszystkim tym, że żeby być "partnerem" w sp.p. trzeba wykonywać tzw. wolny zawód czyli być np. prawnikiem, lekarzem, położną, rzeczoznawcom - albo przedstawicielem innego wolnego zawodu. Celem bowiem tego przedsięwzięcia jest wspólne wykonywanie właśnie takiej profesji przez jej przedstawicieli. Co za tym idzie będziemy wyróżniać spółki partnerskie prawników, lekarzy, pielęgniarek.

Do istnienia spółki, oprócz wyżej podanych cech potrzebne jest podpisanie umowy w formie aktu notarialnego przez przynajmniej 2 osoby uprawnione. Taka spółka nie ma osobowości prawnej, nie musi posiadać minimalnego kapitału zakładowego, reprezentowana może być przez każdego partnera (chyba, że umowa stanowi inaczej) a podział zysków jest równy (można to zmienić  w umowie). Każdy z partnerów zaś odpowiada za swoje poczynania.

Po co więc powstała instytucja spółki partnerskiej? Uregulował ją przede wszystkim rynek, który potrzebował indywidualnego tworu dla podobnych zawodów wykonywanych przez danych specjalistów. Ze względu na charakter ich pracy i odpowiedzialność społeczną, KSH przewiduje tę spółkę jaką właściwą dla zawodów wolnych. Jeżeli reprezentujesz taki zawód, ten typ prowadzenia działalności gospodarczej jest właśnie dla Ciebie.

wtorek, 30 września 2014

Finansowanie działalności gospodarczej #3 - FAKTORING

Faktoring jest nazywany lekiem na brak gotówki. Co to właściwie jest?
Faktoring jest efektywnym narzędziem finansowym, które doskonale sprawdza się w obecnych warunkach gospodarczych, w czasach, kiedy przedłużone terminy płatności stały się typowym elementem w działalności wielu polskich firm.
Usługa faktoringowa cieszy się w Polsce coraz lepszą renomą i rośnie grupa firm zainteresowanych jej zastosowaniem. Obroty faktoringowe pokazują tendencje wzrostową (17 % przyrost obrotu po trzecim kwartale 2011 w stosunku do analogicznego okresu roku 2010
Istotą faktoringu jest krótkoterminowe finansowanie przez specjalistyczną firmę faktoringową lub bank kredytu kupieckiego udzielanego przez przedsiębiorstwo (faktoranta) jego odbiorcom (kontrahentom). W operacji faktoringu uczestniczy zawsze trzech partnerów. Faktor i faktorant grają aktywną rolę, trzeci - odbiorca towarów i usług jest stroną pasywną. Inicjatorem transakcji jest przedsiębiorca, który udziela swoim odbiorcom kredytu handlowego. Faktor jest gotów finansować ten kredyt, przejmując od faktoranta wierzytelność. Typowym klientem firmy faktoringowej jest przedsiębiorstwo produkcyjne lub handlowe, posiadające wysoki poziom należności i odczuwające brak kapitału obrotowego. Z faktoringu korzystają przedsiębiorcy, którzy mają stałych odbiorców, sprzedają z odroczonym terminem zapłaty, chcą utrzymać płynność finansową firmy, rozwijać ją i zwiększać obroty. Jest to bowiem doskonały sposób na nie tyle finansowanie działalności gospodarczej o ile polepszanie płynności finansowej przedsiębiorstwa.
Mówiąc krótko, dla przedsiębiorcy faktoring to ściąganie należności w jego imieniu przez zewnętrzną instytucję. Oto przykład takiej transakcji. Firma A jest winna firmie B jakieś pieniądze. Firma C ściąga należność od firmy A, w imieniu firmy B. Czyli w transakcji firma C jest pośrednikiem (bierze na siebie ryzyko, związane ze ściąganiem należności).
Jeżeli zatem brakuje Wam płynności w finansowaniu działalności, faktoring jest doskonałym narzędziem dla Was.

niedziela, 21 września 2014

Finansowanie działalności gospodarczej # 2 - Aniołowie biznesu.

Finansowanie nowej działalności gospodarczej, to jak zapewne wiecie zmora wielu przyszłych przedsiębiorców. Pragnę Wam zwrócić uwagę na możliwość bardzo ciekawą i perspektywiczną, jednakże wcale nie łatwą do uzyskania. Mowa tu o uzyskaniu finansowania od tzw. Aniołów Biznesu.

Kim są Aniołowie? To nikt inny jak doświadczeni przedsiębiorcy, którzy chcą inwestować w nowe projekty. Są oni gotowi na duże dofinansowania dla ciekawych przedsięwzięć - możliwe jest uzyskanie nawet 100 % finansowania. Waszym wkładem w biznes jest pomysł, a ich kapitał. Za taką formę wsparcia Aniołowie przyjmują udziały w spółce. Oczywiście im większy wkład Anioła, tym większych udziałów będzie żądał.

Jest to alternatywa dla tzw. start up-ów, ciekawych i innowacyjnych projektów, które wprowadzą nowe rozwiązanie, produkt na rynek. Nie ma się co łudzić, że Anioł chciałby dofinansować np. kolejny sklep z używaną odzieżą. Ale innowacyjny sklep internetowy - czemu nie!

Najtrudniejsze jest dotarcie do tzw. Aniołów. Istnieją fundusze pośredniczące w kontaktowaniu z nimi. Jednakże warto pamiętać, że powinniście mieć do tego dobrze przygotowany biznesplan. Warto przygotować się także na twarde negocjacje. Pamiętajcie, że są oni twardymi graczami rynkowymi, a każdą inwestycję obliczają nie sentymentem, ale możliwością zwrotu kosztów.