Facebook planuje wprowadzenie zmian w firmowej stronie swojego portalu społecznościowego. Z pewnością wszyscy właściciele firm małych i dużych zastanawiali się, czy opłacalne jest zakładanie firmowego fanpage na facebooku. Część z Was przekazała to zadanie profesjonalnym firmom marketingowym, część stara się zrobić to samemu z lepszym lub gorszym skutkiem. Teraz sprawa jeszcze bardziej się skomplikuje. Przede wszystkim dlatego, że facebook będzie kład większy nacisk na content.
Co to oznacza dla naszych firmowych stron? Przede wszystkim to, że facebook będzie promował strony wartościowe, wnoszące treść do serwisu. Koniec z przypadkowymi wyświetleniami. Nowy algorytm będzie promował firmy (a właściwie ich fanpage), które będą rzeczywiście wnosiły jakąś treść dodatnią.
Jeżeli na Waszym fanpage będziecie się dzielić ze swoimi fanami wartościowymi materiałami, ciekawostkami - nie macie się czego obawiać. Jednakże wprowadzenie nowego algorytmu skończy pewien etap w marketingowej historii tego serwisu. Trzeba bowiem przyznać, że facebook od początku chciał stawiać na marketingowe rozwiązania dla przedsiębiorców.
Jeżeli algorytm przejdzie pomyślnie testy - a wszystko na to wskazuje, skończy się era dużej ilości "lajków". Żeby zaistnieć potrzebna będzie wartościowa treść, którą będziemy przekazywać swoim czytelnikom. Tym bardziej warto będzie skorzystać z pomocy profesjonalistów.
twoja-f
sobota, 28 grudnia 2013
wtorek, 24 grudnia 2013
niedziela, 1 grudnia 2013
Kalendarz firmowy jako sposób skutecznej reklamy.
Zaczynamy ostatni miesiąc 2013 roku, grudzień. To czas nie tylko podsumowań, ale i planów na przyszły rok kalendarzowy ale i obrotowy. Koniec roku nie sprzyja inwestowaniu w reklamę. Przeważnie budżety reklamowe są już wykorzystane, więc nie ma możliwości inwestowania w kolejne środki marketingowe.
Z drugiej strony zaś, mali przedsiębiorcy borykają się z ograniczoną liczbą dni pracy, spowodowanymi chociażby świętami. Swoją drogą jak myślicie, czy co raz większa liczba dni wolnych do dobry pomysł dla samodzielnych przedsiębiorców? Mam wątpliwości.
Ludzie prowadzący małe firmy chcą zarobić na spokojne święta, dlatego też nie myślą o inwestowaniu w reklamę czy utrzymywanie relacji z klientami. Każda złotówka jest liczona i nie ma się co dziwić.
Jednak jest pewna inwestycja, która może się zwracać przez cały rok. teraz jest jedyny i niepowtarzalny okres do skorzystania z niej - właściwie to już ostatni dzwonek! Kalendarze firmowe, bo o nich mowa - stanowią świetny pomysł na reklamę firmy, która będzie pracowała na nas przez cały rok.
W końcu gdy nasz klient otrzyma kalendarz i postawi go na biurku, schowa do portfela, bądź zawiesi na ścianie przez cały rok będzie pamiętał o naszej firmie, której logo będzie znajdowało się na kalendarzu. To buduje nie tylko możliwość identyfikacji wizualnej i budowania tożsamości marki, lecz przede wszystkim pozwala na zachowanie danych kontaktowych naszej firmy oraz ułatwia korzystanie z naszych usług. Warto również pamiętać, że goście naszego klienta również będą mieli okazję zobaczyć czym się zajmujemy i jak się z nami kontaktować, a skoro gospodarz ma nasz kalendarz, to znaczy, że warto jest nas polecić.
Innym aspektem kalendarzy firmowych są kalendarze wykonywane przez fundację, stowarzyszenia i tzw. trzeci sektor. Takie kalendarze możemy nie tylko podarować naszym stałym darczyńcom, ale przede wszystkim możemy je sprzedawać jako cegiełki, które będziemy mogli rozprowadzać za drobne wsparcie naszego celu.
Kalendarze to nie tylko okazja do promocji, lecz przede wszystkim możliwość utrzymania stałego kontaktu z klientem. To wcale nie taki drogi środek reklamowy, który pozwala na utrzymanie relacji biznesowej przez cały rok. Ponad to, to możliwość podarowania świetnego prezentu dla naszych kontrahentów, którzy z pewnością docenią ten gest.
Może i Wy zdecydujecie się na swój pierwszy firmowy kalendarz? To ostatni moment.
Firma Business Gate wykonuje tanie kalendarze firmowe.
Zapraszamy na www.business-gate.pl
oraz do kontaktu w celu przesłania oferty kontakt@business-gate.pl
Z drugiej strony zaś, mali przedsiębiorcy borykają się z ograniczoną liczbą dni pracy, spowodowanymi chociażby świętami. Swoją drogą jak myślicie, czy co raz większa liczba dni wolnych do dobry pomysł dla samodzielnych przedsiębiorców? Mam wątpliwości.
Ludzie prowadzący małe firmy chcą zarobić na spokojne święta, dlatego też nie myślą o inwestowaniu w reklamę czy utrzymywanie relacji z klientami. Każda złotówka jest liczona i nie ma się co dziwić.
Jednak jest pewna inwestycja, która może się zwracać przez cały rok. teraz jest jedyny i niepowtarzalny okres do skorzystania z niej - właściwie to już ostatni dzwonek! Kalendarze firmowe, bo o nich mowa - stanowią świetny pomysł na reklamę firmy, która będzie pracowała na nas przez cały rok.
W końcu gdy nasz klient otrzyma kalendarz i postawi go na biurku, schowa do portfela, bądź zawiesi na ścianie przez cały rok będzie pamiętał o naszej firmie, której logo będzie znajdowało się na kalendarzu. To buduje nie tylko możliwość identyfikacji wizualnej i budowania tożsamości marki, lecz przede wszystkim pozwala na zachowanie danych kontaktowych naszej firmy oraz ułatwia korzystanie z naszych usług. Warto również pamiętać, że goście naszego klienta również będą mieli okazję zobaczyć czym się zajmujemy i jak się z nami kontaktować, a skoro gospodarz ma nasz kalendarz, to znaczy, że warto jest nas polecić.
Innym aspektem kalendarzy firmowych są kalendarze wykonywane przez fundację, stowarzyszenia i tzw. trzeci sektor. Takie kalendarze możemy nie tylko podarować naszym stałym darczyńcom, ale przede wszystkim możemy je sprzedawać jako cegiełki, które będziemy mogli rozprowadzać za drobne wsparcie naszego celu.
Kalendarze to nie tylko okazja do promocji, lecz przede wszystkim możliwość utrzymania stałego kontaktu z klientem. To wcale nie taki drogi środek reklamowy, który pozwala na utrzymanie relacji biznesowej przez cały rok. Ponad to, to możliwość podarowania świetnego prezentu dla naszych kontrahentów, którzy z pewnością docenią ten gest.
Może i Wy zdecydujecie się na swój pierwszy firmowy kalendarz? To ostatni moment.
Firma Business Gate wykonuje tanie kalendarze firmowe.
Zapraszamy na www.business-gate.pl
oraz do kontaktu w celu przesłania oferty kontakt@business-gate.pl
środa, 23 października 2013
Mały przestój.
Drodzy czytelnicy bloga!
Nastąpił mały przestój w dodawaniu przeze mnie postów. Śpieszę z wyjaśnieniami, otóż ostatnio do reszty pochłaniają mnie prace związane z moją firmą i zadaniami, które stawiają przed nami klienci. Przyznam, że są to rozmaite prace, począwszy od zakładania firm i spółek, aż do badania jakości obsługi klienta, czy też tworzenia kampanii marketingowych. Wszystkie te zlecenia mnie cieszą, choć szczególnie lubię tworzyć coś nowego i od postaw. Taką właśnie możliwość daje pomoc w zakładaniu działalności gospodarczej, a następnie wymyślanie strategii marketingowej. Taka praca daje dużo satysfakcji i bardzo mnie cieszy.
Zachęcam Was także do zapoznania się z naszą działalnością na stronie: www.business-gate.pl (strona jest w przebudowie, ale już jutro powinna być dostępna), a także pod tel. 690 090 676. Służymy pomocą! :)
Nastąpił mały przestój w dodawaniu przeze mnie postów. Śpieszę z wyjaśnieniami, otóż ostatnio do reszty pochłaniają mnie prace związane z moją firmą i zadaniami, które stawiają przed nami klienci. Przyznam, że są to rozmaite prace, począwszy od zakładania firm i spółek, aż do badania jakości obsługi klienta, czy też tworzenia kampanii marketingowych. Wszystkie te zlecenia mnie cieszą, choć szczególnie lubię tworzyć coś nowego i od postaw. Taką właśnie możliwość daje pomoc w zakładaniu działalności gospodarczej, a następnie wymyślanie strategii marketingowej. Taka praca daje dużo satysfakcji i bardzo mnie cieszy.
Zachęcam Was także do zapoznania się z naszą działalnością na stronie: www.business-gate.pl (strona jest w przebudowie, ale już jutro powinna być dostępna), a także pod tel. 690 090 676. Służymy pomocą! :)
poniedziałek, 9 września 2013
Mikro, mali i średni przedsiębiorcy - kto jest kim?
W prowadzeniu działalności gospodarczej często doniosłe znaczenie ma fakt, czy jesteśmy klasyfikowani jako mikro, mali lub średni przedsiębiorcy. Szczególnie ważne okazuje się to w sytuacjach prowadzenia w naszym biznesie kontroli, bądź gdy staramy się o dotację lub kredyt na preferencyjnych warunkach. Więc kto jest kim?
Zgodnie z Ustawą o Swobodzie Działalności Gospodarczej:
Za małego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych:
- zatrudniał średnio rocznie mniej niż 50 pracowników
-osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 10 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 10 milionów euro.
Za średniego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych:
-zatrudniał średnio rocznie mniej niż 250 pracowników
-osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 50 milionów euro.
Przy czym wyrażone w euro wielkości przelicza się na złote według średniego kursu ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski w ostatnim dniu roku obrotowego.
Aby łatwiej zapamiętać przedstawione powyżej przypadki, wystarczy uzmysłowić sobie, że obowiązuje tutaj reguła mnożenia x 5. Wystarczy zapamiętać wartości przypisane mikroprzedsiębiorcom i następnie mnożyć je x 5 aby uzyskać wyniki dla małego przedsiębiorcy i jeszcze raz x 5 aby wyniki były zgodne ze średnim przedsiębiorcom.
Zgodnie z Ustawą o Swobodzie Działalności Gospodarczej:
Za mikroprzedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych:
-zatrudniał średnio rocznie mniej niż 10 pracowników
osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 milionów euro.
Za małego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych:
- zatrudniał średnio rocznie mniej niż 50 pracowników
-osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 10 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 10 milionów euro.
Za średniego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych:
-zatrudniał średnio rocznie mniej niż 250 pracowników
-osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 50 milionów euro.
Przy czym wyrażone w euro wielkości przelicza się na złote według średniego kursu ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski w ostatnim dniu roku obrotowego.
Aby łatwiej zapamiętać przedstawione powyżej przypadki, wystarczy uzmysłowić sobie, że obowiązuje tutaj reguła mnożenia x 5. Wystarczy zapamiętać wartości przypisane mikroprzedsiębiorcom i następnie mnożyć je x 5 aby uzyskać wyniki dla małego przedsiębiorcy i jeszcze raz x 5 aby wyniki były zgodne ze średnim przedsiębiorcom.
sobota, 7 września 2013
Google AdWords vs. Tradycyjna reklama
Środki reklamowe jakie stosują firmy są przeróżne. Poczynając od tzw. reklamy zewnętrznej, przez media, aż po internet. Ponieważ jestem związany z branżą mediów, chciałbym poruszyć jedno zagadnienie. Mianowicie co jest lepszym środkiem reklamowym, np. reklama w gazecie czy oklepane Google AdWords.
Często, gdy rozmawiam z przedsiębiorcami na temat możliwości reklamowych dla ich firmy, podstawowym pomysłem jest reklama w Google. Oczywiście zgadzam się, że jest to reklama względnie tania i dosyć skuteczna (przy założeniu, że dobrze zorganizowana), jednakże w moim przekonaniu nie może stanowić jedynego źródła reklamowego.
Dla osób niezorientowanych: Google AdWords to narzędzie dzięki któremu można zwiększyć ruch na swojej stronie internetowej. Korzystając z niego ustawiamy słowa - frazy, które są kluczowe dla naszej branży. Gdy użytkownik Google wpisze w wyszukiwarkę frazy, które my podaliśmy jako dla nas docelowe, wyświetli mu się nasza reklama. Płacimy dopiero wtedy, gdy użytkownik wyszukiwarki kliknie w link do naszej strony i zostanie na nią przeniesiony. Całość opatrzona jest dokładnymi statystykami wejść za pośrednictwem linków Google. Opłata za jedno kliknięcie kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu groszy.
Narzędzie jest na tyle atrakcyjne, że rzeczywiście płaci się za konkretne wejścia. To spowodowało, że ostatnio pojawiła się wręcz moda na AdWords. Wielu przedsiębiorców korzysta tylko z tego narzędzia.
Dlaczego ja sprzeciwiam się takiemu podejściu? Przede wszystkim dlatego, że narzędzie firmy Google nie jest narzędziem kompleksowym i prowadzi tylko do wejścia na stronę internetową. Trudno za pomocą niego kreować wizerunek firmy, trafiać do szerszej ilości odbiorców, budując świadomość marki. Za pomocą tego narzędzia trafiamy tylko do określonej grupy docelowej. Ponad to ciężko wymagać, że za pomocą AdWords trafimy np. do znacznej liczby przedstawicieli wieku +60. Jest jeszcze jedna, podstawowa wada. Stawiając tylko na AdWords nie możemy liczyć, że ktoś przypadkowo wpadnie na nasze usługi (oczywiście wszystko zależy od naszych potrzeb). Google AdWords nikt nie czyta dla przyjemności w wolnej chwili. Co innego, gdy mówimy o gazecie, w której gdy umieścimy reklamę to nasz odbiorca ma chwile, żeby się nad nią zastanowić i gdy do niego trafi poszuka informacji na temat naszej działalności. Poza tym reklamą tradycyjną budujemy markę, współpracą z Google nie do końca.
Żeby nie było, że krytykuję tak dobre narzędzie marketingowe, powiem, że uważam je za naprawdę dobre. Jednakże nie może ono stanowić głównego źródła marketingowego, a nasi rodzimi przedsiębiorcy zdają się stawiać przede wszystkim na Google AdWords, co zabija rynek tradycyjnej reklamy.
Często, gdy rozmawiam z przedsiębiorcami na temat możliwości reklamowych dla ich firmy, podstawowym pomysłem jest reklama w Google. Oczywiście zgadzam się, że jest to reklama względnie tania i dosyć skuteczna (przy założeniu, że dobrze zorganizowana), jednakże w moim przekonaniu nie może stanowić jedynego źródła reklamowego.
Dla osób niezorientowanych: Google AdWords to narzędzie dzięki któremu można zwiększyć ruch na swojej stronie internetowej. Korzystając z niego ustawiamy słowa - frazy, które są kluczowe dla naszej branży. Gdy użytkownik Google wpisze w wyszukiwarkę frazy, które my podaliśmy jako dla nas docelowe, wyświetli mu się nasza reklama. Płacimy dopiero wtedy, gdy użytkownik wyszukiwarki kliknie w link do naszej strony i zostanie na nią przeniesiony. Całość opatrzona jest dokładnymi statystykami wejść za pośrednictwem linków Google. Opłata za jedno kliknięcie kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu groszy.
Narzędzie jest na tyle atrakcyjne, że rzeczywiście płaci się za konkretne wejścia. To spowodowało, że ostatnio pojawiła się wręcz moda na AdWords. Wielu przedsiębiorców korzysta tylko z tego narzędzia.
Dlaczego ja sprzeciwiam się takiemu podejściu? Przede wszystkim dlatego, że narzędzie firmy Google nie jest narzędziem kompleksowym i prowadzi tylko do wejścia na stronę internetową. Trudno za pomocą niego kreować wizerunek firmy, trafiać do szerszej ilości odbiorców, budując świadomość marki. Za pomocą tego narzędzia trafiamy tylko do określonej grupy docelowej. Ponad to ciężko wymagać, że za pomocą AdWords trafimy np. do znacznej liczby przedstawicieli wieku +60. Jest jeszcze jedna, podstawowa wada. Stawiając tylko na AdWords nie możemy liczyć, że ktoś przypadkowo wpadnie na nasze usługi (oczywiście wszystko zależy od naszych potrzeb). Google AdWords nikt nie czyta dla przyjemności w wolnej chwili. Co innego, gdy mówimy o gazecie, w której gdy umieścimy reklamę to nasz odbiorca ma chwile, żeby się nad nią zastanowić i gdy do niego trafi poszuka informacji na temat naszej działalności. Poza tym reklamą tradycyjną budujemy markę, współpracą z Google nie do końca.
Żeby nie było, że krytykuję tak dobre narzędzie marketingowe, powiem, że uważam je za naprawdę dobre. Jednakże nie może ono stanowić głównego źródła marketingowego, a nasi rodzimi przedsiębiorcy zdają się stawiać przede wszystkim na Google AdWords, co zabija rynek tradycyjnej reklamy.
środa, 28 sierpnia 2013
Czy wszystkie formalności trzeba załatwiać osobiście?
Przedsiębiorcy często borykają się z brakiem czasu. Najgorszym z możliwych scenariuszy jest wybieranie między spotkaniem z potencjalnym kontrahentem, czy załatwianie spraw urzędowych w wyznaczonym terminie. Niestety czas płynie, a terminy mijają. Za ich przekroczenie przeważnie grozi sankcja, taka sytuacja ma miejsce w szczególności, gdy z własnej winy, z premedytacją nie potrzymaliśmy daty np. złożenia pisma. Dlatego też pojawia się pytanie: czy wszystkie czynności muszę załatwiać osobiście? Nie!
Instytucję pełnomocnictw, których może udzielać przedsiębiorca i nie tylko reguluje kilka aktów prawnych. W szczególności Kodeks postępowania cywilnego, Kodeks cywilny i Kodeks postępowania administracyjnego.
Pisząc w telegraficznym skrócie osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą może udzielić swojemu pracownikowi, krewnemu lubi innej osobie (musi ona posiadać zdolność do czynności prawnych) pełnomocnictwa. Pełnomocnictwo może być ogólne (do wszystkich czynności prawnych), bądź szczególne (do dokonania danej czynności np. reprezentowania przedsiębiorcy przed urzędem w sprawie postępowania koncesyjnego). Takie pełnomocnictwo podlega opłacie w wysokości 17 zł w urzędzie gminy, w którym sprawę załatwiamy. Pełnomocnictwo musi mieć formę pisemną, a w określonych przypadkach np. zbycia nieruchomości formę aktu notarialnego. Co do zasady jednak jest to forma pisemna.
Firmy podlegające wpisowi do KRS (np. sp. z o.o., SKA, S.A. itp.) mogą udzielić pełnomocnictwa szczególnego tj. prokury. Jest to taki rodzaj pełnomocnictwa, który podlega wpisowi do rejestru (KRS) i w którym określa się dokładnie do czego jest umocowany prokurent, bądź jakie czynności wyłącza się z zakresu jego umocowania. W przypadku braku regulacji prokurent może dokonywać wszelkich czynności sądowych i pozasądowych, które dotyczą firmy. W rejestrze ujawnia się zakres owego umocowania oraz wzór podpisu prokurenta. Aby nim zostać osoba musi posiadać pełną zdolność do czynności prawnych.
W przypadku doręczania listów przedsiębiorcy, w przypadku gdy nie ma szefa w firmie każdy lit może odebrać pracownik, który w siedzibie firmy wykonuje swoje zadania. Do tej czynności nie potrzebne są pełnomocnictwa.
Obie instytucji (pełnomocnictwo i prokura), są bardziej złożonymi zagadnieniami, ale mam nadzieję, że udało mi się przestawić ich istotę. W razie wątpliwości zachęcam do zadawania pytań w komentarzach, bądź e-mailowo.
Instytucję pełnomocnictw, których może udzielać przedsiębiorca i nie tylko reguluje kilka aktów prawnych. W szczególności Kodeks postępowania cywilnego, Kodeks cywilny i Kodeks postępowania administracyjnego.
Pisząc w telegraficznym skrócie osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą może udzielić swojemu pracownikowi, krewnemu lubi innej osobie (musi ona posiadać zdolność do czynności prawnych) pełnomocnictwa. Pełnomocnictwo może być ogólne (do wszystkich czynności prawnych), bądź szczególne (do dokonania danej czynności np. reprezentowania przedsiębiorcy przed urzędem w sprawie postępowania koncesyjnego). Takie pełnomocnictwo podlega opłacie w wysokości 17 zł w urzędzie gminy, w którym sprawę załatwiamy. Pełnomocnictwo musi mieć formę pisemną, a w określonych przypadkach np. zbycia nieruchomości formę aktu notarialnego. Co do zasady jednak jest to forma pisemna.
Firmy podlegające wpisowi do KRS (np. sp. z o.o., SKA, S.A. itp.) mogą udzielić pełnomocnictwa szczególnego tj. prokury. Jest to taki rodzaj pełnomocnictwa, który podlega wpisowi do rejestru (KRS) i w którym określa się dokładnie do czego jest umocowany prokurent, bądź jakie czynności wyłącza się z zakresu jego umocowania. W przypadku braku regulacji prokurent może dokonywać wszelkich czynności sądowych i pozasądowych, które dotyczą firmy. W rejestrze ujawnia się zakres owego umocowania oraz wzór podpisu prokurenta. Aby nim zostać osoba musi posiadać pełną zdolność do czynności prawnych.
W przypadku doręczania listów przedsiębiorcy, w przypadku gdy nie ma szefa w firmie każdy lit może odebrać pracownik, który w siedzibie firmy wykonuje swoje zadania. Do tej czynności nie potrzebne są pełnomocnictwa.
Obie instytucji (pełnomocnictwo i prokura), są bardziej złożonymi zagadnieniami, ale mam nadzieję, że udało mi się przestawić ich istotę. W razie wątpliwości zachęcam do zadawania pytań w komentarzach, bądź e-mailowo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


